Poniższa strona zawiera zbiór żartów o tematyce związanej z osobami czarnoskórymi. Prezentowane treści mają charakter humorystyczny i służą wyłącznie celom rozrywkowym.
Krótkie dowcipy o czarnych
- Stirlitz szedł w ciemną, bezksiężycową noc przez las. "Kaczyńscy tu byli" – pomyślał Stirlitz.
- Dwaj starsi panowie siedzą na ławce w parku i jeden pyta drugiego: – Ile razy może Pan uprawiać seks? – Nie więcej niż dwa – odpowiada drugi. Po chwili ciszy pierwszy znów pyta: – A który z nich jest lepszy? – Myślę, że ten w czasie wiosny – odpowiada drugi.
- Na lekcji religii zakonnica pyta dzieci: – Co to jest małe, je orzeszki, ma ruda kitę i skacze po drzewach? Wstaje Jasiu i mówi: – Na 99% to jest wiewiórka, ale jak siostrę znam, to może być Jezus.
Sytuacyjne żarty z czarnymi
- Kowalski jak zwykle przyszedł spóźniony do pracy i zbiera standardowy ochrzan od szefa: – Był pan w wojsku, Kowalski? – Byłem. – I co tam panu mówił sierżant jak się pan spóźniał?! – Nic szczególnego… "Dzień dobry, panie majorze"…
- – No jak, czaisz bazę? – Tylko MySQLa…
- Spotkało się kilku informatyków i jak to zwykle bywa, rozmowy szybko zeszły na tematy komputerowe. Wreszcie któryś z nich zaproponował: – Panowie, porozmawiajmy o czymś normalnym, np. o dupach. Nastąpiła bardzo długa cisza, a po niej jeszcze więcej krępującego milczenia. Wreszcie któryś odpowiada: – Słuchajcie, moja karta graficzna jest do dupy…
Humor związany z stereotypami o czarnych
- Powracającego późnym wieczorem do domu męża wita żona z wałkiem. – Ty łajdaku, masz na twarzy szminkę! – To nie szminka, to krew. Potrącił mnie samochód. – No… masz szczęście.
- Nad wiosennym stawem rozsiada się wędkarz i usiłuje coś złowić. Mija godzina, dwie, trzy, a tu nic! Naraz nad wodą staje dwunastolatek, zarzuca wędkę i wyciąga rybę za rybą. Wściekły coraz bardziej wędkarz nie wytrzymuje i woła: – A lekcje, smarkaczu, już odrobiłeś?!
- 80-letni dziadek przyszedł do kardiologa. Po skończonym badaniu: – Cóż – powiedział lekarz. – Ma pan poważne szmery w sercu. Pali pan? – Nie. – Pije pan alkohol? – Nie. – Prowadzi pan życie seksualne? – Tak! – Myślę, że przez te szmery w sercu będzie pan musiał zrezygnować z jego połowy. Zdumiony dziadek pyta: – Ale z której połowy… Patrzenia czy myślenia?
Żarty o czarnych w kontekście społecznym
- Damulka pracuje w biurze, kiedy jej współpracownik mówi, że jej włosy ładnie pachną. Natychmiast idzie na skargę do szefa, że jest molestowana seksualnie. – Dlaczego?! pyta szef. – On powiedział, że moje włosy ładnie pachną. – Nie pomyślała pani, że to komplement? – Normalnie bym tak pomyślała, ale on jest karłem.
- Policjant zatrzymuje bacę jadącego furmanką. – Baco, co wieziecie? Baca nachyla się i szepcze: – Siano. – Czemu tak cicho mówicie? – Żeby koń nie usłyszał!
- – Stirlitz, co jest lepsze: radio czy gazeta? – zapytał podejrzliwie Mueller. – Gazeta, w radio nie zawiniesz śledzia – odparł spokojnie Stirlitz.
Suchary z czarnymi bohaterami
- Baca siedzi przed chałupą i całuje się po rękach. Przechodzący turysta pyta: – Baco, co wy robicie? – A właśnie to jest gra wstępna. Zaraz będę się łonanizował.
- Dlaczego mój wujek żył aż 100 lat? – Bo nie miał teściowej.
- Spotyka się dwóch ateistów. Jeden pyta się drugiego: – Co tam u ciebie? – Byłem w kościele. – I co? Jak tam było? – Jedno wielkie oszustwo!!! Wszyscy śpiewają, wszyscy robią zrzutkę, A PIJE TYLKO JEDEN!!!
Gra słów w żartach o czarnych
- Wiesz czemu mucha musiała iść do lekarza? Bo była zmuszona
- – Tato czemu babcia biega zakosami? – Nie gadaj, podawaj magazynki!
- Wiecie dlaczego B.G. nazwał swoją firmę Microsoft? – To wie tylko jego żona.
Humor abstrakcyjny z udziałem czarnych postaci
- Spotykają się dwaj koledzy. Pierwszy z nich zagaduje: – Wyglądasz na wypoczętego i zadowolonego z życia. Jesteś na urlopie? – Ja nie, ale mój szef tak…
- Żona wyjechała w delegację. Mąż rankiem bierze dzieciaka i wiezie do przedszkola. – To nie nasze dziecko – mówi przedszkolanka. Jadą do drugiego. – Nie znamy pana synka – słyszy w drugim. Jadą do trzeciego, czwartego… wszędzie tak samo. Nie znają dzieciaka. W końcu młody nie wytrzymał: – Tato, zaliczmy jeszcze tylko jedno przedszkole, bo się w końcu na ostatnią lekcję spóźnię.
- Młoda i atrakcyjna lekarz geriatra bada sędziwego dziadka. Po kilku chwilach badania orzeka: – Musi pan przestać się onanizować. – Dlaczego?! – Bo probuję pana przebadać…
Żarty o czarnych z elementami zaskoczenia
- W Morskim Oku, w przerębli kąpie się baca. – Baco, nie zimno wam?! – pytają się turyści. – Ni. – Ciepło? – Ni. – A jak wam jest? – Jędrzej.
- Matka z małą córeczką przechodzą obok kościoła. Matka mówi do dziecka: – Popatrz, tu jest Dom Boży. – Mamusiu, przecież mówiłaś, że Bóg mieszka w niebie! – Tak, ale tutaj prowadzi swój interes.
- – Słyszałem, że nauczyłeś swoją żonę grać w pokera? – No, to był superpomysł! Wczoraj wygrałem od niej połowę swojej pensji.
- Stirlitz usłyszał pukanie do drzwi. Otworzył je. Za drzwiami stał kotek. – Chcesz mleczka, głuptasku? – spytał czule Stirlitz. – Sam jesteś głupi! Właśnie przyjechałem z Centrali – odrzekł kotek.
- – A ty jesteś w stanie stwierdzić, ot tak, co kobieta myśli? – Na początek muszę się z nią przespać. – A potem? – A potem g*wno mnie obchodzi, co ona myśli…
- Młoda kobieta przyszła z problemem do psychiatry. – Panie doktorze, musi mi pan pomóc – mówi – Za każdym razem, kiedy poznam miłego faceta, kończę z nim w łóżku. A po wszystkim czuję się winna i mam depresję przez tydzień. – Rozumiem – lekarz kiwa głową – Chce pani, oczywiście, żebym wzmocnił pani silną wolę i tak rozwiązał problem. – Na miłość boską, nie! – krzyknęła kobieta – Chcę, żeby pan sprawił, żebym nie czuła się winna i zdołowana po wszystkim!
- Jasiu na lekcji pyta: Proszę pani, czy mogę być ukarany za coś, czego nie zrobiłem? Nauczycielka: Ależ oczywiście, że nie! Jasiu: To dobrze, bo nie odrobiłem pracy domowej.