Poniżej przedstawiono zbiór żartów dotyczących różnych aspektów życia szkolnego. Kategoria ta obejmuje dowcipy o uczniach, nauczycielach i codziennych wydarzeniach. Humor często dotyczy typowych problemów i zabawnych zdarzeń.

Żarty o uczniach i ich psikusach

  • Przed wizytacją w szkole nauczyciel ustala: – Jak o coś zapytam, niech zgłaszają się wszycy. Ci, co wiedzą prawą ręką, ci co nie wiedzą lewą…
  • W roku 1768 Francja kupiła Korsykę – na trzy lata przed urodzeniem Napoleona, aby mieć pewność, że będzie on Francuzem.

Humor związany z nauczycielami

  • Polonista zwraca się do swojej żony: – Czy mnie kochasz, najdroższa? – Oczywiście! – odpowiada żona. – Całym zdaniem, proszę!
  • Mąż odwozi do szpitala rodzącą żonę – nauczycielkę polskiego. Ta nazajutrz dzwoni do męża: – Kochany, jestem taka szczęśliwa! Wyobraź sobie: rodzaj męski, liczba mnoga!

Dowcipy o klasówkach i egzaminach

  • O czym powinni pamiętać nauczyciele wychowania seksualnego? – Aby nie zadawać prac domowych!
  • Jasio mówi do nauczycielki: – Ja to nie chcę nikogo straszyć, ale mój tata wczoraj powiedział, że jeśli jeszcze jedna uwaga znajdzie się w dzienniczku, to się komuś zdrowo oberwie.

Żarty o pracach domowych i odrabianiu lekcji

  • – Co byś zrobił Jasiu, gdybyś znalazł na ulicy portfel, a w nim 100 tysięcy? – Hmm, jakby go zgubił jakiś biedny człowiek to bym go oddał….
  • Czytałem sztuki Szekspira. Dwie zapamiętałem: Romeo i Julia.

Szkolne suchary i krótkie dowcipy

  • Jasiu pisze list do ojca: – Kochany tato! Piszę do Ciebie powoli, bo wiem ze powoli czytasz…
  • – Jasiu jaka to część mowy "małpa"? – Jest to czas przeszły od rzeczownika człowiek.

Zabawne sytuacje z lekcji

  • W parku na ławce siedzi Jasio, a obok niego siedzi kobieta w ciąży. W pewnym momencie Jasio nie wytrzymuje i pyta kobietę: – Co tam pani ma? – Dzidziusia. – A kocha je pani? – Oczywiście. – To dlaczego je pani zjadła?
  • Jasio pyta tatę: – Czy potrafisz podpisał się z zamkniętymi oczami? – Potrafię. – To świetnie. Trzeba podpisać się kilka razy w moim dzienniczku.

Żarty o stołówce i szkolnym jedzeniu

  • Szkolna pani psycholog mówi do kobiety na wywiadówce: – Pani syn ma kompleks Edypa. – Kompleks, nie kompleks – ważne, żeby mamunię kochał!
  • Przedszkolak Jasio wyrzuca na podłogę wszystkie zabawki z półek. Przedszkolanka go pyta: – Co robisz, Jasiu? – Bawię się. – W co? – W „Cholera, gdzie są klucze do samochodu”.

Relacje z rodzicami w kontekście szkoły

  • – Dzieci, co to jest? – pyta się nauczycielka biologii trzymając w ręku wypchanego ptaka. – To jest ptok – odpowiada Jaś. – Ależ Jasiu, nie mówi się ptok, tylko ptak. A może wiesz, jak ten ptak sie nazywa? – Sraka – odpowiada pojętny uczeń.
  • Nauczyciel polecił uczniom napisać wypracowanie na temat: "Jak trzeba się uczyć?". Jasio napisał: "Im więcej się człowiek uczy, tym więcej umie. Im więcej umie, tym więcej zapomina. Im więcej zapomina, tym mniej umie. Im mniej umie, tym mniej zapomina. Wiec po co się do jasnej cholery uczyć?!".

Humor na zakończenie roku szkolnego

  • Jasiu pyta mamę: – Mamo czy dziś jest piękny dzień? – Dlaczego pytasz synku ? – Bo pani powiedziała, że pewnego pięknego dnia zwariuje.
  • – Jasiu jakie znasz środki piorące? – Pasek mojego taty!!
  • Z dzienniczków uczniowskich: Mateusz leży pod ławką na lekcji geografii udając rodzącą kobietę i wydając przy tym realistyczne odgłosy. Zamknął panią szatniarkę w szatni i żąda okupu. Cieszy się, że dostaje coraz więcej uwag. Cieszy się, bo kolega się cieszy, że dostaje coraz więcej uwag. Wysłany po kredę, przyniósł cały karton twierdząc że pani woźna zwiększyła wydobycie rudy kredy.
  • Na religii ksiądz pyta Jasia: – Jasiu, gdzie mieszka Bóg? – W mojej łazience. – A dlaczego tak sądzisz? – Bo zawsze jak rano siedzę w łazience, to mama woła: – Boże, jeszcze tam siedzisz?
  • Nauczycielka: – Kazałam wam zrobić przez weekend dwa dobre uczynki. Jasiu, opowiedz nam o swoich czynach. Jasio: – W sobotę pojechałem do babci i babcia bardzo się ucieszyła. A w niedzielę wyjechałem od babci i babcia jeszcze bardziej się ucieszyła!
  • Nauczycielka w szkole pyta Jasia. – Jasiu, powiedz co mamy z gąski? – Smalec. – No dobrze Jasiu, ale co jeszcze? – Smalec. -Dobrze, powiedz mi, co masz w poduszce? – Dziurę. – A co jest w tej dziurze? – Pierze. – No to co mamy z gąski? – Smalec.

By admin

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *