Poniżej przedstawiono kolekcję żartów i anegdot związanych z miastem Radom oraz sytuacjami, które można określić jako 'nie na żarty'. Materiały zgrupowano w kategorie tematyczne dla łatwiejszego przeglądania.

Sytuacyjne żarty z życia Radomia

  • – Kiedy chłopiec zmienia się w mężczyznę? – Kiedy przestaje obgryzać paznokcie, a zaczyna drapać się po jajach? – Nie! Kiedy zaczyna rozumieć, że po drapaniu się po jajach nie należy obgryzać paznokci…
  • Kominiarz puka do drzwi. Otwiera stara babcia w długiej, czarnej sukni. Przygląda się zalotnie kominiarzowi i rozchyla bardziej dekolt. Na jej pomarszczonej, oklapniętej piersi ma wytatuowaną żabę i pyta kominiarza: – Jeżeli zgadniesz co to jest, możesz pójść ze mna do łóżka. Kominiarz w panice: – Słoń, to jest słoń! Babcia: – No O.K., ta odpowiedź mieści się jeszcze w granicach tolerancji…
  • Nauczycielka pyta dzieci: – Jakie warzywo sprawia, że oczy łzawią? – Rzepa, proszę pani – wyrywa się z odpowiedzią Jaś. – Nie Jasiu, zapewne miałeś na myśli cebulę. – Nie, proszę pani! Pani nigdy nie oberwała rzepą po jajach.

Radomskie powiedzonka i ich interpretacje

  • Ogłoszenie w prasie: Duża firma informatyczna oferuje pracę dla doświadczonych hackerów. CV oraz List Motywacyjny prosimy umieszczać na stronie www.microsoft.com
  • Dzwonek do drzwi. Za drzwiami dziecko: – Dzień dobry pani. – A to ty Piotrusiu. Co się stało? – Tata mnie przysłał, bo dłubie przy motorze i nie może sobie dać sam rady. – Stary, rusz się i idź pomóż sąsiadowi. – Tata jeszcze mówił, żeby pan sąsiad wziął taki specjalny klucz, bo tata nie ma w garażu. – A jaki? – Szklaną pięćdziesiątkę…
  • Facet kupił sobie fajny duży telewizor, przyniósł do domu, żona patrzy, a na pudle sporo jakichś znaczków informacyjnych. – Kochanie co oznacza ten kieliszek na opakowaniu? – pyta żona. – To znaczy, że zakup trzeba opić.

Humor z przymrużeniem oka o Radomiu

  • Błony komórkowe spełniają bardzo ważną funkcje w życiu komórki: wiedzą kogo wpuścić, a kogo wypuścić, czyli funkcje celnika.
  • Mąż do żony: Kochanie, kupiłem nam bilet na rejs dookoła świata! Żona: Ale przecież ja mam chorobę morską! Mąż: Spokojnie, rejs jest tylko po kuchni.
  • Nawalony facet wraca do domu i na podwórku zarzuciło go na drzewo rosnące przy ścieżce. Z logiką normalną dla takiego stanu, postanowił zemścić się na drzewie, czyli wyciąć je w pień. Wszedł do domu i dłuższy czas, bezskutecznie szuka piły. W końcu podchodzi do żony i pyta: – Gdzie piła? Żona wystraszona odpowiada: – U sąsiada. – A dlaczego dała sąsiadowi? Żona coraz bardziej wystraszona, odpowiada drżącym głosem: – Dała, bo piła…

Żarty o stereotypach radomskich

  • – Czemu łowisz ryby na ser, a nie na robaki? – pyta Franek Kowalskiego. – Bo jak ryba weźmie, mam na kolację rybę, a jak nie weźmie, to mam ser.
  • Przychodzi programista do apteki i mówi: – Poprosze witaminę C++
  • Idzie facet chodnikiem, patrzy, a na murze wielki napis: "Uwaga! Gwałcą". Sytuacja kilka razy się powtarza. Po jakimś czasie na chodniku widzi jakieś małe literki. Schyla się, a tam kolejny napis: "Ostrzegaliśmy…".

Suchary w radomskim stylu

  • Śniadanie na kacu jest jak przeszczep – albo się przyjmie, albo organizm odrzuci…
  • Dobry kumpel mówi do kumpla: – Roman, muszę ci coś ci wyznać. – Tak? – Przespałem się z twoją żoną. – No i co z tego? – Rozwiedź się z nią! – Po co? – Słuchaj, całe osiedle z nią śpi. Rozwiedź się! – Po co? – Chłopie, pół miasta ją rżnie! Rozwiedź się!!! – Po co? – W kolejce się ustawiają, żeby ją dymać! Roman, rozwiedź się! – Po co? Żeby w kolejce stać?!
  • Zajączek Kawały o zajączku – zajączek, misiu, lis i wilk

Anegdoty o radomianach

  • Dlaczego mężczyźni tak lubią kawały o blondynkach? – Bo mogą je zrozumieć.
  • Przebudzenia po upojeniu alkoholowym: – na Kopciuszka – budzisz się w jednym bucie; – na Rejtana – budzisz się pod drzwiami z rozdartą koszulą; – na Królewnę Śnieżkę – budzisz się i dostrzegasz jeszcze siedmiu nieprzytomnych facetów; – na Czerwonego Kapturka – budzisz się w łóżku babci; – na Krzysztofa Kolumba – budzisz się i nie wiesz, gdzie jesteś; – na Śpiącą Królewnę – budzisz się i czujesz, że ktoś cię całuje, otwierasz oczy i widzisz, że pies ci mordę liże.
  • Idzie sobie zajączek przez las i pali papierosa. Widzi to krowa i mówi: – Taki mały a już pali. A zajączek na to: – Taka duża, a stanika nie nosi!

Krótkie dowcipy o Radomiu

  • Przychodzi baba do lekarza. – Panie doktorze, wszyscy znajomi mężczyźni mówią mi, że mam pochwę jak studnia… – Proszę się rozebrać i na samolocik. Po chwili ostrożnie zagląda. – Nic dziwnego, …ego, …ego, …ego…
  • – Czy wierzy Pan w życie po śmierci? – pyta szef pracownika. – Tak, proszę Pana – mówi nowoprzyjęty. – W takim razie wszystko w porządku – mówi szef – Po tym, jak wczoraj wyszedł Pan wcześniej na pogrzeb babci, wpadła tutaj, by Pana zobaczyć.
  • Nauczycielka plastyki próbuje uzmysłowić dzieciom że są różne rodzaje piękna. Jako przykładu używa róży i fiołka. Niestety dzieci są trochę oporne więc postanowiła z innej strony: Wyobraźcie sobie wysoką, piękną i bogato ubraną panią, kroczącą z dumnie podniesioną głową…na nikogo nie spojrzy, nikomu się nie ukłoni – to róża. A za nią idzie stworzenie niepozorne, skromnie spuszcza głowę – to… Na to dzieci: – To jej mąż… to jej mąż!!!

Gry słowne z Radomiem w tle

  • Komisariat policji. Dyżurka. Dzwoni telefon. Oficer dyżurny odbiera: – Komisariat Policji, słucham? – Dzień dobry. Czy to wasz komisariat wysyłał wczoraj wieczorem patrol na Aleję Lipową 74 przez 3? – Chwileczkę, sprawdzam. Tak. Było zgłoszenie naruszenia ciszy nocnej – głośna muzyka, wrzaski… – Mam prośbę. Czy możecie ich przysłać jeszcze raz? Zapomnieli zabrać czapkę i pistolet. No i zdjęcia obejrzą, fajne wyszły!
  • Policjant zatrzymuje furmankę. – Co tam wieziecie, gospodarzu?! Chłop myśli: "Wiozę glinę, ale jak powiem że wiozę glinę, to policjant pomyśli, że robię z niego jaja." – No, gospodarzu, co tam wieziecie? – Cały wóz policjantów, panie władzo!
  • Do baru wchodzi facet i siada na stołku. Barman patrzy na niego i pyta: – Co będzie? – Poproszę siedem kieliszków whisky, podwójnej. Barman podaje mu trunki i patrzy, a facet wychyla jeden kieliszek, drugi, trzeci… wszystkie znikają równie szybko, jak się pojawiły. Barman gapi się niedowierzając i pyta go, dlaczego tak szybko wypił wódkę. – Też byś wypił tak szybko, gdybyś miał to, co ja. – A co masz, stary? – Jednego dolara.
  • Wsadził gazda fotel bujany na dach i się buja. Idzie wycieczka: – Gazdo! Zejdźcie bo spadniecie! – Ni. Nie spadne. Wycieczka mija dom po chwili łup!!! dup!!! Odwracają się. Gazda leży na ziemi. – Gazdyście nie widzieli? I takzek juz mioł schodzić.
  • – Jakie są idealne wymiary kobiety informatyka? – 1024 x 768.

By admin

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *