Poniżej przedstawiamy kolekcję żartów, których bohaterką jest blondynka. Zestawienie obejmuje różne typy humoru, od krótkich historyjek po sytuacyjne gagi.
Krótkie żarty o blondynkach
- Panie władzo! Szybko! Tam za rogiem ulicy… – wołają dwaj zadyszani chłopcy do przechodzącego policjanta. – Co się stało? – Tam… nasz nauczyciel… – Wypadek?! – Nie… on nieprawidłowo zaparkował!
- Kaszub siedzi w autobusie i wchodzi zakonnica. Usiadła na jego czapce kiedy ten chciał wychodzić i mówi: – Hej ksiądz – samica, weź swoja życa, bo ja chce moja myca!
Blondynka w codziennych sytuacjach
- Trzej chłopcy przechwalają się, który z ich wujków jest najważniejszy. Pierwszy mówi: – Mój wujek jest księdzem i wszyscy mówią do niego "proszę Księdza" Drugi: – A mój wujek jest biskupem i wszyscy mówią do niego "Eminencjo" Trzeci: – A mój wujek waży 200 kilo i jak idzie ulicą wszyscy mówią "O Boże!"
- Nie rozumiem kobiet: przekłuwają sobie uszy, nosy, pępki, brodawki, rodzą dzieci, często mają cesarkę, wstrzykują silikon w różne części ciała, depilują gorącym woskiem włosy na nogach, pod nosem, na wzgórkach łonowych; robią sobie lifting, tatuaże, odsysają sobie tłuszcz, zmniejszają pośladki; usuwają żebra, operują biusty, usuwają skórki na palcach i robią mnóstwo innych bolesnych rzeczy… a nie można ich bzyknąć, … bo je, k**wa, głowa boli!
Żarty o blondynce i inteligencji
- – Baco, a co trzeba zrobić, jak się w górach spotka głodnego niedźwiedzia? – Nic nie musita robić, on już syćko za wos zrobi…
- Co wspólnego mają robaczki świętojańskie i zakonnice? – I robaczki i zakonnice świecą.
Blondynka za kierownicą
- – Nie rozumiem, jak jeden człowiek może robić tyle błędów?! – dziwi się polonistka, oddając pracę domowa uczniowi. – Wcale nie jeden – odpowiada uczeń. Pomagali mi mama i tata.
- – Baco, czy można tu gdzieś kupić części zamienne do samochodu? – Zaraz za wioską jest ostry zakręt nad urwiskiem, a części leżą na dole…
Blondynka w szkole i na studiach
- Tatry. Mgła jak mleko. Przy szlaku siedzi baca z turystą. Ćmią fajeczkę i papierosa: – Oj baco, baco… – Łoj turysto, turysto… – Oj lubicie wy owieczki, panie baco, lubicie… – Łoj, łodwalcie się! Nie trza było leźć w góry w tym kozuchu, panie turysto…
- Gdy Stirlitz szedł korytarzem, oczom jego ukazało się ogłoszenie o czynie społecznym. – Wpadłem – pomyślał. Skierował się w kierunku gabinetu Mullera. – Gratuluje poczucia humoru – powiedział – Tak jestem agentem sowieckim! – Dobra, dobra Stirlitz… Odmaszerować! Po chwili Muller wykręcił numer Kaltenbrunerra. – Czego to nie wymyśli nasz poczciwy Stirlitz, rzekł ze śmiechem – żeby się wykręcić od roboty…
Żarty o blondynce i technologii
- Przychodzi baba do lekarza i mówi: – Panie doktorze, koniecznie potrzebuje dla siebie jakiejś rozrywki. – Jakiego rodzaju? – Noo, najlepiej rodzaju męskiego.
- Na Dworcu Centralnym przy odkrytym automacie telefonicznym stoi facet, trzyma słuchawkę przy uchu i milczy. Stoi długo, za nim zebrała się już spora kolejka spragnionych telefonowania. Wreszcie jakaś kobieta go szturcha: – Panie, niech pan już zwolni ten automat! Przecież pan już pól godziny trzyma słuchawkę i jeszcze ani słowa pan nie powiedział! – Bo ja dzwonię do swojej teściowej, proszę pani – odpowiada zaczepiony.
Blondynka na wakacjach
- Szukacie sprawdzonego sposobu na poprawę humoru i wspólne, rodzinne wybuchy śmiechu? Przygotowałam dla Was zbiór najśmieszniejszych kawałów, które rozbawią Was do łez i wniosą mnóstwo radości w codzienne chwile!
- Dwaj przyjaciele – zajączek i niedźwiedź jada pociągiem. Niedźwiedź widząc konduktora przypomniał sobie, że nie kupił biletu. Uradzili wiec, że zajączek da niedźwiedziowi swój bilet, a niedźwiedź weźmie zajączka do łapy i wystawi za okno – tak żeby kanar nie widział, że trzyma zajączka. Po chwili wchodzi kanar i mówi: – Bilety do kontroli – Proszę – niedźwiedź podaje bilet zajączka. – A co tam misiu za oknem trzymasz? – Aaaa, teraz już nic! – mówi niedźwiedź i pokazuje pusta łapę.
Sytuacje absurdalne z udziałem blondynek
- Pani od polskiego wywołuje Jasia do odpowiedzi: – Jasiu, podaj, proszę dwa zaimki. – Kto? Ja?! – Brawo Jasiu, piątka!
- – Dlaczego zatrudnia pan w swojej firmie tylko żonatych mężczyzn? – Są przyzwyczajeni do poniżeń i obelg, poza tym nie spieszy im się, żeby punktualnie wychodzić z roboty.
- Co robi homoseksualista w szpitalu dla wariatów? – Rżnie głupa…
- Przychodzi baba do lekarza z żabą na głowie. – Co się stało? – pyta się lekarz. – Coś mi się przykleiło do dupy – odpowiada żaba.
- W Zabrzu na budowie majster krzyczy do pracownika "gorola" – Te synek skocz no po halba – Ale panie majster co to jest halba? – Te masz recht, weź dwie.
- Rozmawiają dwie serdeczne przyjaciółki: – Jak ci się podobało moje zdjęcie? – Świetnie. Właśnie tak powinnaś wyglądać. – Na tym zdjęciu jetem zupełnie niepodobna do siebie! – Więc powinaś być wdzięczna fotografowi!
- Kiedy facet mówi do rzeczy? – Gdy otwiera szafę.
- Kobieta w drogerii. – Czy macie perfumy o zapachu komputera? – Czego?! – Komputera, chciałabym, aby mąż zwracał bardziej na mnie uwagę.