Poniżej przedstawiono zbiór żartów przeznaczonych dla dorosłej publiczności. Kategoryzacja pozwala na szybkie znalezienie humoru pasującego do konkretnej sytuacji lub preferowanego typu. Treści mogą zawierać specyficzny humor.

Żarty o relacjach partnerskich

  • Przychodzi baba do lekarza z pługiem w plecach, a lekarz na to: ooo żesz ty!
  • Niedźwiedź zakazał w lesie się załatwiać. Ale pewnego dnia zajączek był w samym jego środku i nagle mu się strasznie zachciało. Nie wie co zrobić ale jednak musiał, więc się załatwił. Ale słychać, że niedźwiedź idzie. Więc wiele nie myśląc wziął i ukrył kupę w łapkach. Przychodzi niedźwiedź i pyta: – Ej, Zajączek, a co ty tam trzymasz w tych łapkach? – Nic takiego, motylka… – Pokaż go tu. – mówi niedźwiedź. Zajączek otwiera łapki i powiada: – Ale świntuch! Aaaaleee kupe nawalił !!!

Sytuacje z życia biurowego

  • – Czy jest jakaś miara szczęścia? – Tak, promile.
  • Rozmowa kwalifikacyjna: – Proszę opowiedzieć coś więcej o sobie. – Wolałbym nie, ponieważ naprawdę zależy mi na tej pracy.

Humor na spotkania ze znajomymi

  • W parku na ławce siedzi Jasio, a obok niego siedzi kobieta w ciąży. W pewnym momencie Jasio nie wytrzymuje i pyta kobietę: – Co tam pani ma? – Dzidziusia. – A kocha je pani? – Oczywiście. – To dlaczego je pani zjadła?
  • Dlaczego bocian stoi na jednej nodze? Bo jakby podniósł drugą, to by się przewrócił!

Żarty o rodzinie i codzienności

  • Dlaczego mężczyźni uganiają się za kobietami, których nie mają zamiaru poślubić? – Z tego samego powodu, dla którego psy uganiają się za samochodami, którymi nie zamierzają jeździć.
  • Dyrektor pewnej francuskiej firmy zebrał swoich pracowników: – Zbliża się jubileusz naszej firmy. Trzeba go zorganizować tak, żeby cały Paryż o nim mówił. Jednocześnie należy zredukować koszty do minimum. Trzeba też pamiętać, że jubileusz wam, pracownikom, musi przynieść wiele radości. Są jakieś pomysły? – Tak! – słychać głos gdzieś z tyłu – Musi pan, prezesie, skoczyć z Wieży Eiffla. Cały Paryż się o tym dowie, koszt będzie niewielki… A co do zadowolenia pracowników…

Krótkie anegdoty o życiu

  • Matka do małego Jasia: – Pocałuj ciocię, Jasiu. – Dlaczego? Przecież byłem grzeczny!
  • Mąż do żony: – Możesz dać mi pieniądze na bilet autobusowy? – Niestety, mam tylko sto złotych w jednym banknocie. – Daj, pojadę taksówką.

Żarty satyryczne o społeczeństwie

  • Biznesmen mówi swojemu koledze, że jego firma szuka nowego księgowego. – A nie zatrudniliście nowego kilka tygodni temu? – pyta kumpel. Biznesmen na to: – Jego też szukamy.
  • – Wiesz, nasz sąsiad dwa miesiące temu ogłuchł! – A jak to znosi jego żona? – Jeszcze nie zauważyła…

Humor związany z wiekiem i doświadczeniem

  • Ilu mężczyzn potrzeba, aby zmienić rolkę papieru? – A kto to wie? Czy to kiedykolwiek się zdarzyło?
  • Małżeństwo Mąż i żona i…? Kawały o małżeństwie

Żarty o różnicach płciowych

  • – Jaka jest najpobożniejsza część ciała? – Dupa! – Dlaczego? – Bo pod krzyżem leży.
  • – Baco, macie takiego małego pieska i wieszacie na furtce napis UWAGA PIES?! – A bo mi go już 3 razy zdeptali…

Sytuacje z podróży i wakacji

  • Kowalska dokładnie sprawdza garnitur męża po powrocie z pracy, nie znajduje ani jednego kobiecego włoska i mówi: – No tak! Ty już nawet łysej babie nie przepuścisz!!!
  • – Wiesz Józek – mówi młody żonkoś do kolegi, którego zaprosił do domu – moja teściowa to stara ku**a spod ciemnej gwiazdy. Widząc przerażony wzrok kolegi i dostrzegając kątem oka stojącą w bojowej pozie "mamusię", dodaje szybko: – Oczywiście w pozytywnym tego słowa znaczeniu!
  • Przychodzi baba do lekarza. Ten j zbadał, a że był to lekarz prywatny, to przyszło w końcu do płacenia. Baba zaczyna się rozbierać i powiada: – Nie mam przy sobie pieniędzy, więc zapłacę panu w naturze. Lekarz podrapał się po głowie i pomylał: "No cóż, skoro nie mogę dostać pieniędzy, dobre i to". Przed przystpieniem do pobrania opłaty, jednakże, spojrzał na babę i zapytał: – Zaraz, zaraz. Czemu ma pani taki czarny brzuch? A baba na to: – Aaa, przed chwilą płaciłam za węgiel.
  • Przychodzi baba do lekarza i mówi: – Panie doktorze ja jestem taka leniwa. Jak się położę to, bym tak leżała, leżała, leżała… A jak usiądę, to bym tak siedziała, siedziała, siedziała… Lekarz się zdenerwował że mu głowę takimi rzeczami zawraca i rzekł: – A jakbym panią kopnął w dupę, to pani by tak leciała, leciała, leciała…
  • Baca wlecze do lasu ścierwo psa. Sąsiad zagaduje: – A co to się stało, kumie? – Aaaa… musiołek go zastrzelić! – To pewnie był wściekły, co??? – No, zachwycony to nie był!!!
  • Przybiega dzieciak na stację benzynową z kanistrem: – Dziesięć litrów benzyny, szybko! – Co jest? Pali się? – Tak, moja szkoła. Ale trochę jakby przygasa.
  • Skradziono księdzu rower. Zatroskany zwraca się do kolegi z pobliskiej parafii o pomoc. – W niedzielę na mszy zrób kazanie o 10 przykazaniach a gdy dojdziesz do 7 zwracaj uwagę kto z wiernych się zmiesza – na pewno to będzie On. Po tygodniu dzwoni z zapytaniem o efekt kazania. – Wiesz co – kazanie się udało, ale gdy doszedłem do 6 przykazania przypomniałem sobie gdzie go zostawiłem odpowiada ksiądz.
  • – Chodźmy pogratulować Mietkowi… Dziecko mu sie urodziło. – A co ma? – Żytnią.

By admin

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *