Czarne żarty to specyficzna kategoria humoru, która porusza trudne i często kontrowersyjne tematy. Ich celem jest wywołanie śmiechu poprzez przełamanie tabu i ukazanie absurdów w sytuacjach krytycznych. Niniejszy przegląd prezentuje różne odsłony tego gatunku.
Humor medyczny w czarnych żartach
- Nauczeciel – na początku i na końcu roku szkolnego.
- Mama pyta Jasia: – Jasiu, dlaczego nie bawisz się już z Grzesiem? – A ty byś chciała się bawić z kimś kto bije, pluje i przeklina? – Nie. – No właśnie, Grzesiu też nie chce…
- Jasio mówi do nauczycielki: – Ja to nie chcę nikogo straszyć, ale mój tata wczoraj powiedział, że jeśli jeszcze jedna uwaga znajdzie się w dzienniczku, to się komuś zdrowo oberwie.
Czarne żarty o śmierci i żałobie
- Pewnego dnia wrócił późno w nocy do domu bardzo zalany gość. Zjadł czerstwy jak diabli tort stojący na stole i położył się do łóżka. Rano szarpie go za rękę trzyletni synek: – Tato, tato! Nie widziałeś gdzieś mojego bębenka?!
- Do księgarni wchodzi kobieta w żałobie, trzymając w ręku książkę „Grzyby wokół nas“. Księgarz ściska jej rękę: – Szczere wyrazy współczucia, wydawnictwo już poprawiło te błędy!
- Co mówi jeden wampir do drugiego? Chodź, zjemy coś na szybko!
Sytuacje ekstremalne w czarnym humorze
- Nauczycielka pyta Jasia: Jasiu, co to jest gra słów? Jasio: To tak jakby pani powiedziała, że ma pani gorączkę, a ja bym odpowiedział, że to nie gorączka, tylko gorący czka!
- Trzech starszych panów rozmawia o trzęsących się im rękach. Pierwszy mówi: – Moje ręce trzęsą się tak bardzo, że kiedy się dziś goliłem, zaciąłem się w policzek. Drugi go przebija: – Moje ręce trzęsą się tak bardzo, że kiedy wczoraj strzygłem trawę, pociąłem wszystkie moje kwiatki. Na to trzeci: – To nic! Moje ręce tak się trzęsą, że kiedy wczoraj sikałem, doszedłem trzy razy!
- Jak długo można patrzeć na teściową z przymrużeniem oka? – Aż się muszka zejdzie ze szczerbinką !
Ironia losu w czarnych żartach
- Młody nauczyciel i stary idą razem na lekcję. Młody – stosy kserówek, teka wypchana książkami, dziennik w zębach. Stary idzie na luzaka, niesie tylko klucz od sali. Młody mówi z podziwem: – No no, po tylu latach pracy, to pan ma to wszystko w głowie? – Nie synu, w dupie…
- Zenek siedzi w barze i wygląda na przygnębionego. Podchodzi do niego jego kumpel Adam i pyta: – Co jest? – Moja teściowa – odpowiedział Zenek smutno kiwając głową. – Mam z nią poważny problem. – Wyluzuj – mówi Adam. – Każdy żonaty ma problem ze swoją teściową. – Taa, pewnie – odpowiedział Zenek. – Ale nie każdy jest sprawcą jej ciąży.
- Wielkie sympozjum nt. "Czy mężczyzna powinien mięć żonę, czy kochankę?" – Lekarz stwierdza, że przede wszystkim żonę, bo to zdrowie seksualne… – Psycholog, że kochankę, bo wtedy jest uprzejmy, elegancki i w ogóle się stara. – Naukowiec dowodzi, że i żonę i kochankę, bo żona myśli, że jest u kochanki, kochanka, że u żony, a on tup tup tup i do biblioteki…
Czarne żarty o chorobach i dolegliwościach
- Kobieta, której mąż często przychodził do domu pijany, postanowiła oduczyć go tego nawyku. W noc Halloween przebrała się za diabła i schowała się za drzewem, by zatrzymać go w drodze do domu. Kiedy nadszedł, wyskoczyła zza drzewa i stanęła przed nim z czerwonymi rogami na głowie, długimi pazurami i widłami w ręku. – Kim jesteś? – zapytał mąż. – Diabłem! – odpowiedziała. – W takim razie, ożeniłem się z twoją siostrą.
- Nauczyciel napisał w dzienniczku uczennicy: – Pańska córka Zosia jest nieznośną gadułą. Nazajutrz dziewczynka przyniosła dzienniczek z adnotacją ojca: – To pestka gdyby pan słyszał jej matkę!
- – Jasiu, czy twój ojciec nie pomaga ci już w odrabianiu lekcji? – Nie, ta ostatnia dwója z matematyki zupełnie go załamała…
Absurdalne historie z elementami czarnego humoru
- Dlaczego mężczyzn podniecają kobiety ubrane w skórę, lśniącą gumę i lateks? – Bo wyglądają i pachną wtedy jak nowiutkie samochodziki.
- Mąż i żona mieli ciche dni. W końcu mąż chcąc ocieplić stosunki między nimi, zaproponował żonie przejażdżkę na wieś. Włączył muzykę, ale poza tym panowała cisza. On prowadził, a ona obojętnie spoglądała przez okno. W pewnym momencie mąż zauważył, że żona patrzy na krowy pasące się na zielonej trawie. Chciał rozluźnić sytuację i zażartował: – Twoja rodzina? Żona odezwała się błyskawicznie: – Tak, ze strony męża.
- – Jak nazywają się takie same drzewa? – Klony.
Krótkie formy czarnych żartów
- Głuchoniemy. Z własną wuwuzelą. Skarci Twoich sąsiadów. Usługa od 22:00 do 6:00 rano.
- Przychodzi baba do lekarza, lekarz jej każe oddać mocz do analizy. – Gdzie mam go oddać? – Do słoika – stoi na szafie. … i lekarz wychodzi z pokoju, wraca za 5 minut i widzi cały pokój zasikany – Co pani narobiła? – A myli pan, że to tak łatwo nasikać do słoika stojącego na szafie?
- – Jaka dzisiaj woda? – pyta Franek Kowalskiego, który łowi już od świtu. – Znakomita! Ryba ani myśli z niej wyłazić.
Czarne żarty a granice dobrego smaku
- Smieszne-kawaly.pl to serwis zawierający super dawkę dobrego humoru na każdy dzień, mający na celu rozwiać codzienne smutki i przywrócić na twarzy każdego z naszych użytkowników uśmiech i dobre samopoczucie. Życzymy miłej lektury.
- Humor to uniwersalny język, który łączy pokolenia. Wspólny śmiech to świetna okazja do spędzenia czasu razem, oderwania się od codziennych trosk i po prostu – dobrej zabawy. Kiedy śmiejemy się, nasz organizm produkuje endorfiny, które poprawiają nastrój i zmniejszają stres. To taki nasz codzienny, naturalny dopalacz!
- Co mężczyźni i piwo mają wspólnego? – Od szyjki w górę są puści.
- W klasztorze nagle otwierają się drzwi i z rozpędem do środka wpada młoda zakonnica. Biegnie prosto do matki przełożonej: – Matko przełożona, matko przełożona, zgwałcili mnie, co robić? – Zjeść cytrynę – odpowiada matka przełożona – Pomoże??? – Pomoże, nie pomoże… ale przynajmniej ten uśmiech zniknie.
- Dlaczego krowy noszą dzwonki? Bo nie mają trąb!