Poniższa strona przedstawia kolekcję żartów z różnych kategorii. Celem jest zapewnienie rozrywki i dobrego humoru poprzez różnorodne formy dowcipu.

Żarty sytuacyjne z życia codziennego

  • – Jak wygląda prośba do Boga, faceta po 70-tce? – Odebrałeś Boże siły, to odbierz i chęci.
  • Wielozadaniowość. Jeśli kobiety są w tym tak dobre, to dlaczego nie mogą pogodzić bólu głowy z seksem?!
  • Mąż mówi do żony: Kochanie, chyba musimy kupić nowe buty dla dzieci. Żona: Dlaczego? Mąż: Bo jedne już zjadły.

Krótkie suchary i gry słowne

  • Szczęśliwa żona do męża: – Kochanie, nasz synek już chodzi! – Tak? To niech wyniesie śmieci.
  • – W Krakowie moja matka miała idiotyczną przygodę… – Coś podobnego! A ja myślałam, że ty się urodziłaś w Białymstoku.
  • Scenka rodzajowa w kościele: Już prawie koniec mszy, mały chłopczyk, tak na oko 3 latka wykazuje pewne znudzenie i zniecierpliwienie. Kręci sie coraz bardziej i marudzi sobie pod nosem.W pewnym momencie rzuca: – Mamo! Niech ksiądz już powie "Idźcie ofiary do domu"

Humor absurdalny i surrealistyczny

  • Nawalony zając wraca po nocy do domu. W pewnym momencie fiknął i zasnął. W międzyczasie znalazły go dwa wilki i nie mogąc dojść do zgody poobijały sobie mordy aż do utraty przytomności. Rano zając się budzi, rozgląda się po pobojowisku i mówi: – Ja to kiedyś po pijaku cały las rozwalę…
  • Obiad dla zakonnic: – Siostry, dziś na obiad marchewka! – Hurra! – Ale pokrojona! – Eeeee…
  • Juhas widzi bacę prowadzącego duże stado owiec. – Dokąd je prowadzicie? – Do domu. Będę je hodował. – Przecie nie macie obory, ani zagrody! Gdzie będziecie je trzymać? – W mojej izbie. – Toż to straszny smród! – Trudno, będą się musiały przyzwyczaić.

Dowcipy o zwierzętach

  • Siedzą na ławeczce dwaj emeryci w pewnym momencie obok nich przechodzi bardzo młoda i atrakcyjna dziewczyna. Obaj popatrzyli na siebie i jeden z nich: – Wiesz Kaziu, jak widzę takie młode i zgrabne ciałko, to aż mi się krew w żyłach gotuje! Na co drugi: – Nie bądż głupi Tadziu, to nie krew Ci się w żyłach gotuje, ale wapno w kościach lasuje!
  • Przychodzi baba do lekarza: – Panie doktorze, mam wytrzeszcz, co robić?! – Poluźnić warkocz!
  • Sędzia pyta świadka: – Widział pan, jak obcy człowiek uderzył pańską teściową. Dlaczego nie ruszył pan z pomocą? – Ależ wysoki sądzie? We dwóch bić starszą kobietę?

Anegdoty z biura

  • O siódmej wieczorem wychodzi gość z biura. – Bierzesz sobie pół dnia wolnego? – pyta szef. – Nie, idę na obiad…
  • Przychodzi wielka baba do lekarza, a on na to: Pani problem mnie przerasta.
  • Dwóch facetów wychodzi z burdelu. Jeden, zdegustowany, pluje na chodnik i mówi: – Moja żona jest lepsza. Drugi też pluje, klepie pierwszego po ramieniu i mówi – Wiesz co, twoja żona naprawdę jest lepsza

Żarty o relacjach międzyludzkich

  • Jak mowia Wlosi na Benedykta XVI? Papa Ratzi
  • Stirlitz od dwóch dni nie pojawiał się w pracy. Gestapowcy, wysłani na poszukiwania, odnaleźli go w jego willi, nieprzytomnego, leżącego na podłodze pośród pustych butelek po wódce. Na stoliku obok lampy leżał szyfrogram: Zadanie wykonane, możecie się zrelaksować!
  • Hasła do wisielca – Jakie wybrać? 13 lipca, 2025

Czarne żarty

  • Stirlitz otrzymał telegram: "Jeśli nie zapłacicie za energię elektryczną, wyłączymy wam radiostację".
  • – Stachu! Słyszałeś co w niedziele w kościele na mszy zrobił Janek Nowak? – Nie słyszałem. – Kościelny szedł zbierać ofiarę, a Janek zasnął w ławce i głośno chrapał. Kościelny go potrząsa za ramie, a ten na cały glos krzyczy: "Odczep się, mam miesięczny!"
  • Z okazji przyjazdu Benedykta XVI do Polski pielgrzymi zaśpiewają "Barkę" po niemiecku. Tytuł brzmi: "Das Boot".

Zagadki z humorem

  • Obok dwóch dziadków siedzących na ławce w parku przechodzi grupa punków. Po chwili jeden z dziadków mówi: – Tydzień temu kilku takich chuliganów napadło na moją żonę i wybiło jej zęby! – Niemożliwe! To twoja żona miała jeszcze jakieś swoje zęby?!
  • Stirlitz wszedł do gabinetu i ujrzał Mullera leżącego na podłodze i nie dającego oznak życia. – Otruty – pomyślał Stirlitz przyglądając się rączce siekiery wystającej z piersi.
  • – Wydaje mi się, że jesteś pijany… – Nie! – Co nie?! – Nie wydaje ci się…
  • Bojownik IRA poszedł do nieba, wychodzi św. Piotr i mówi: – Grzeszyło się za życia? – No grzeszyło. – Podkładało się bombki? – No podkładało. – Ginęli niewinni? – No ginęli. – To co chciałoby się do nieba, co?! – Nie pindol! Macie 5 minut żeby się ewakuować.
  • Rozmowa kwalifikacyjna: – Ma pan wyjątkowo duże oczekiwania finansowe jak na kogoś, kto nie ma żadnego doświadczenia w naszej branży. – Tak. To dlatego, że będę musiał włożyć wyjątkowo dużo pracy i wysiłku w to, żeby zrozumieć czym miałbym się zajmować.
  • Jasiu szepcze tacie na ucho: – Jak dasz mi dziesięć złotych, to powiem Ci, co mówi mamie pan listonosz jak jesteś w pracy. Ojciec wyjmuje 10zł i daje synowi. – I co, Jasiu? Co mówi? – Mówi: – "Dzień dobry. Poczta dla pani"…

By admin

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *