Poniżej przedstawiamy kolekcję krótkich żartów o Jasiu, idealnych do szybkiego opowiedzenia. Zebrane dowcipy dotyczą różnych sytuacji, w których Jasio wykazuje się swoją pomysłowością i często zaskakuje dorosłych.
Jasio w szkole i jego odpowiedzi
- – Jasiu taki brudny nie pójdziesz do szkoły!!! – Dobrze mamusiu, nie pójdę…
- Mama pyta Jasia: – Zjadłeś kanapki? – Ale ja nie lubię chleba. – Ale musisz jeść, żebyś był duży i silny. – Ale po co? – Żebyś mógł w przyszłości zarobić na chleb. – Ale ja nie lubię chleba…
- Jasiu chwali się narzeczonej: – A poza tym czytam bardzo dużo książek. – Naprawdę? A czytałeś Norwida? – Nie. A kto to napisał?
Jasio w domu i rodzinne perypetie
- Mama pyta syna: – Jasiu, jakiś czas temu były w szafce dwa ciasteczka, a teraz widzę tylko jedno. Możesz mi powiedzieć, czemu? – No bo było ciemno i nie zauważyłem tego drugiego…
- Jaś, pyta się ojca. – Tatusiu, jak powstali ludzie? – Zostali stworzeni przez Boga. – A mamusia mówiła że ewoluowali od małp. – Mamusia mówiła o swojej stronie rodziny…
- Na lekcji geografii: – Województwo podkarpackie graniczy ze Słowacją od południa – mówi nauczycielka. – A przed południem z kim graniczyło? – dopytuje się Jasiu.
Jasio i lekcje matematyki
- Jasiu wraca z podwórka. Mama od razu robi mu wymówki: – Jasiu wyglądasz jak prosie. Wiesz przynajmniej co to jest prosię?” Jasiu odpowiada: – Wiem mamusiu, dziecko świni…
- Nauczyciel pyta dzieci w klasie: – Czy wiecie dzieci jakie ptaki nie budują gniazd? – Zgłasza się Jasio: Tak, Tak! To kukułki! – Nauczyciel: A czemu nie budują? – Jasio: Bo mieszkają w zegarach!
- Jaś pyta się taty: – Tato, co to są szanty? – Pirackie piosenki, Jasiu. – Aaa, to ja mam na komputerze same szanty…
Jasio na lekcjach języka polskiego
- Na lekcji chemii.. – Jasiu, w czym najlepiej rozpuszczają się tłuszcze? – W rondelku, panie profesorze…
- Z zeszytów szkolnych: Meduza żyje w jelicie grubym człowieka i jest szkodnikiem bardzo pożytecznym.
- – Jasiu, kiedy poprawisz jedynkę z matmy? – pyta mama. – Nie wiem, bo ostatnio jakoś ostro pilnują dzienników…
Jasio i przyjaciele
- Oburzona babcia wchodzi do pokoju Jasia: – Od godziny wołam cię i wołam. Dlaczego nie przychodzisz? – Ale ja nie słyszałem, że babcia woła. – To mogłeś chociaż przyjść i powiedzieć, że nie słyszysz!
- Ojciec przegląda dzienniczek szkolny Jasia: – Co to, znowu jedynka z historii? – Niestety, historia lubi się powtarzać…
- Dzieciaki Rządzą – wakacyjny spektakl Teatralny – Jak wróbel…
Jasio u lekarza
- – Jasiu, dlaczego wnosisz na paluszkach to wiadro z wodą do sypialni? – Bo tata prosił, żeby go o piątej po cichu obudzić…
- – Tato, możesz mi podpowiedzieć jakieś słowo, które ma cztery litery? – Pięć!
- Biegnie synek do mamy… – Mamo, mamo! czemu ciocia nazwała swoją córkę Róża..? – Bo bardzo lubiła róże. – A Ty co lubiłaś..? – Wacek!,A lekcje odrobiłeś!?
Jasio w sklepie
- Mama usypia Jasia i śpiewa mu kołysankę. Jedną, drugą, kolejną. W końcu Jasio ciężko wzdycha: – Mamo, pozwolisz mi zasnąć, czy będziesz dalej śpiewać?…
- Jasiu spotyka po latach swoją nauczycielkę: – Witaj Jasiu czym się teraz zajmujesz? – Wykładam chemię… – O! A gdzie? – W Biedronce.
- Na religii. – Jasiu, ile jest Przykazań Bożych? – Dziesięć. – A kościelnych? – Dwóch. Pan Marek i Pan Józek.
Jasio i zwierzęta
- Koncert: "Najpiękniejsze polskie piosenki z dawnych lat" Bar…
- – Po co myje się szklanki? – Żeby się zmieściło więcej herbaty.
- Nauczycielka zwraca się do uczniów: – Pamiętajcie dzieci, zawsze trzeba słuchać rodziców! – To ja mam problem – mówi Jasiu – mój tata śpiewa w zespole disco polo…
- – Co byś zrobił Jasiu, gdybyś znalazł na ulicy portfel, a w nim 50 tysięcy złotych? – Jakby go zgubił jakiś biedny człowiek, to bym go oddał.
- Z zeszytów szkolnych: Matejko namalował "Bitwę pod Grunwaldem", chociaż ani razu jej nie widział w telewizji.
- Przychodzi Jasiu do bistro: – Dzień dobry, ja poproszę frytki. Na to barman: – Przykro mi, ale ziemniaków zabrakło. – Nic nie szkodzi, mogą być z chlebem!
- Pani pyta dzieci na lekcji polskiego kto jeszcze, oprócz Wisławy Szymborskiej, dostał nagrodę Nobla. Jasio wstaje i mówi: – Czesław Małysz.