Poniżej przedstawiono zbiór żartów dotyczących dietetyki i związanych z nią sytuacji. Prezentowane treści mają na celu rozbawienie i są utrzymane w konwencji humorystycznej. Nie należy ich traktować jako porady medycznej ani dietetycznej.
Żarty o pierwszym logowaniu do aplikacji dietetycznej
- Zajączek miał ochotę na seks. Idzie przez las i szuka partnerki. Spotyka zwiniętego w kłębek jeża. Obchodzi go dookoła i zupełnie nie może się zorientować, gdzie jest przód, a gdzie tył. Wreszcie mówi: – Ty, jeż mógłbyś chociaż puścić bąka, to miałbym jakiś punkt odniesienia.
- Po wysłuchaniu awantury młody człowiek zwraca się do szefa: – Pracuję tylko na pół etatu. Czy mógłby pan być tak uprzejmy i krzyczeć na mnie o połowę ciszej?
Humor z wyboru planu żywieniowego
- Przygotowałam dla Was prawdziwe perełki, które sprawdzą się w każdej sytuacji – podczas obiadu, w podróży czy po prostu, gdy szukacie sposobu na rozładowanie napięcia. To są te najlepsze kawały, które rozbawią Cię do łez i sprawią, że humor zagości w Waszym domu na dobre!
- W domu starców dwaj przyjaciele nie wiedząc już co robić z nudów postanowili zorganizować zawody: który z nich dalej potrafi nasikać. Wyszli więc z budynku do parku, który go otaczał żeby znaleźć odpowiednie do tego celu miejsce. Chodzą dość długo aż w końcu znaleźli odpowiednie drzewo. Ty stawaj z jednej strony, a ja stanę z drugiej…mówi pomysłodawca zawodów. Stanęli i sikają. – Jak ci idzie? – pyta pierwszy- Bo ja tylko troszkę zamoczyłem czubki butów! – Wygrałeś! – słychać zza drzewa
Sytuacje z życia dietetyka
- Baca zostal aresztowany za nielegalne posiadanie broni.policja sie pyta ma pan cos na swoja obrone ? a no mom czolog w stodole
- Nauczycielka do Jasia na lekcji: Jasiu, powiedz mi jedno zdanie, które zawiera słowo „ananas”. Jasio mówi: Mój tata kupił ananas. Nauczycielka: Bardzo dobrze! A teraz drugie zdanie. Jasio: Ale mama mówi, że to nie jest ananas.
Komiczne wpadki pacjentów
- Przychodzi baba z córką do lekarza. Córka jest piękna i seksowna. Lekarz od razu każe jej się rozebrać. Baba protestuje: – Ależ panie doktorze, to ja jestem chora! – To proszę pokazać gardło – mówi lekarz.
- Przychodzi baba do lekarza ze śmigłem w dupie. A lekarz na to: – Kto panią tak przeleciał?
Ironia w przepisach na zdrową żywność
- Odbywa się rozprawa w sadzie. Facet jest oskarżony o zamordowanie teściowej. Sędzia pyta, co oskarżony ma na obronę. – Wysoki Sądzie, jestem niewinny. To było tak: Siedziałem sobie w kuchni i obierałem pomarańczę, gdy w pewnym momencie wyślizgnęła mi się z ręki skórka, a potem wypadł mi nóź i właśnie wtedy do kuchni weszła teściowa i poślizgnęła się na skórce, i upadła na nóź… i tak siedem razy.
- Rano w kuchni zastaje mnie niezwykły widok: żona pochyla się nad kuchenką, wypina do mnie goły tyłek i rzuca rozkazująco: – Weź mnie tu i teraz, szybko! Zdębiałem na sekundę, ale zaraz potem korzystam z okazji. Jak skończyliśmy, żona się odwraca i mówi: – Dziękuję! Zdębiałem ponownie i pytam: – Co jest grane?! Żona odpowiada: – Chciałam na śniadanie jajko na miękko, a zepsuł się minutnik…
Suchary o odchudzaniu i przybieraniu na wadze
- Stara para zginęła w wypadku samochodowym i została zabrana w drogę do nieba przez św. Piotra: – Tutaj macie mieszkanie nad morzem, tam są korty tenisowe, basen i dwa pola golfowe. Jeśli byście chcieli coś przekąsić, tu możecie pójść do któregoś z barów. – Cholera, Gloria – syknął starszy pan, kiedy św. Piotr odszedł – mogliśmy być tu 10 lat temu, gdybyś nie usłyszała o tych przeklętych otrębach, kiełkach pszenicy i dietach odchudzających!
- Przychodzi baba do lekarza z parówką w du…, a lekarz się pyta: co pani jest? Hot – dog odpowiada baba.
Parodie popularnych diet
- Żona proponuje mężowi: – Kochanie, sprawmy sobie wspaniały weekend! – Cudowny pomysł moja droga, do zobaczenia w poniedziałek.
- Zatrudnię: Wdowa z dziećmi w wieku szkolnym zatrudni kogoś do pomocy domowych. Musi być zdolny pomóc w rozwijaniu się rodziny.
Humor o motywacji do zmiany nawyków
- W biurze pyta kolega kolegi: – Co wycinasz z gazety? – Notatkę o tym, jak mąż zamordował żonę, bo mu stale przeszukiwała kieszenie… – I co masz zamiar zrobić z tym wycinkiem? – Schowam do kieszeni!
- Ktoś tam z kimś postanowił urządzić wesele w Kanie Galilejskiej. Impreza była udana, zwłaszcza, że nie brakowało napojów wyskokowych. Nad ranem skacowane towarzystwo budzi się przepite i spragnione, tyle że normalnej wody. Słychać wołanie: – Hej jest tam kto? Wyślijcie kogoś po wodę. Wtem z drugiej strony sali słychać zawodzenie: – Tak, wyślijcie, tylko nie Jezusa!
Żarty o poszukiwaniu dietetyka
- Dlaczego kobiety po pięćdziesiątce nie mają dzieci? – Ponieważ mogłyby zapomnieć, gdzie je zostawiły.
- Proboszcz ruga kościelnego: – Wyznaczył pan ślub i pogrzeb na tę samą godzinę! Musimy teraz przesunąć albo jedno, albo drugie! Kościelny drapie się za uchem i oświadcza z szelmowskim błyskiem w oku: – Przesuńmy pogrzeb. Zmarły już się nie rozmyśli.
Krótkie anegdoty o jedzeniu
- – Ahoj, baco! Co tam robicie? – A hoj was to obchodzi…
- Przychodzi baba do lekarza z telefonem na plecach, a lekarz na to: – Kto pani taki numer wykręcił?!
- Pewnego dnia dwóch facetów pojechało na biwak. Jeden z nich został zaatakowany przez żmiję, która ukąsiła go w członek. Wrzasnął do kolegi: – Dzwoń do lekarza i spytaj, co mamy robić! Kolega więc mówi lekarzowi, że kumpel został zaatakowany przez żmiję. Lekarz poradził: – Musi pan wyssać truciznę, inaczej w ciągu 12 godzin umrze. Ukąszony pyta się, co powiedział lekarz, a kolega na to: – Że umrzesz w ciągu 12 godzin.
- Dzieciaki Rządzą – wakacyjny spektakl Teatralny – Król Maciu…
- Żona do męża: – Co byś ty beze mnie zrobił? A mąż tylko uśmiecha się z rozmarzeniem…