Poniżej prezentujemy zbiór różnorodnych kawałów, które mają na celu rozbawić czytelników. Kategoryzacja dowcipów ułatwia odnalezienie żartów dopasowanych do konkretnych preferencji lub sytuacji.
Żarty o zwierzętach w zaskakujących sytuacjach
- Kowalski postanowił zaprowadzić w domu porządek. Wraca podpity i od progu woła: – Za trzy minuty widzę na stole obiad i pół litra! – Jak to?! – protestuje żona. – Co takiego?! – wtóruje teściowa. – A tak to! – replikuje Kowalski – Jestem panem tego domu, czy nie? Zjadł, wypił i mówi: – A teraz prześpię się z teściową! – Jak to?! – krzyczy żona. – Tak to! On jest panem tego domu – zgadza się teściowa.
- Przychodzi baba do lekarza. – Proszę się rozebrać. – A gdzie mam położyć ubranie? – Obok mojego…
Humor studencki i życie akademickie
- – Skąd wracasz? – Z salonu piękności! – Był zamknięty?!
- Widząc pijaka siedzącego nad butelką wódki ktoś zapytał: – Czy to jest pańska jedyna pociecha życiowa? – Nie! W szafie mam jeszcze cztery butelki.
Dowcipy o policjantach i drogówce
- Jasio pyta tatę: – Czy potrafisz podpisał się z zamkniętymi oczami? – Potrafię. – To świetnie. Trzeba podpisać się kilka razy w moim dzienniczku.
- Z zeszytów szkolnych: „Klasa chodzi po klasie i nie zwraca uwagi na uwagi nauczyciela."
Krótkie suchary na każdą porę
- Pewien facet zmienił szampon. Już po pierwszym umyciu włosów był zachwycony nowym, więc napisał entuzjastyczny list do producenta. Kilka tygodni później po powrocie z pracy zobaczył, że w salonie jest kilkadziesiąt butelek różnych szamponów, które przysłała mu firma w celu darmowego przetestowania. – No i co teraz? – pyta żona. – Teraz to ja piszę do General Motors.
- – Co to był za chłopiec, z którym szedłeś do szkoły? – Kolega z klasy, syn generała… – O, z niego mógłbyś brać przykład. Taki mały, a już syn generała!
Żarty o relacjach damsko-męskich
- Przesłuchanie świadka w sadzie: – Na jakiej podstawie świadek utrzymuje, ze oskarżony był pijany? – Bo wykrzykiwał, że nie boi się żony…
- Facet z pięknym psem przychodzi do weterynarza i mówi: prośże obciąć psu ogon. – Weterynarz na to, szkoda ,taki piękny pies – Właściciel: proszę nie dyskutować tylko ciąć. – Ale dlaczego? – Przyjeżdża teściowa i domu nie ma być żadnych oznak radości.
Humor biurowy i korporacyjny
- Początkujący narciarz pyta bacę: – Czy ten zjazd jest niebezpieczny? – A gdzie tam, panocku, wszyscy zabijają się dopiero na dole!
- Siedzi zajączek i cos pisze. Podchodzi wilk: – Zajączku, co piszesz? – Doktorat o wyższości zajączków nad wilkami! – Ja ci zaraz! I za zającem w krzaki. Zakotłowało się i wychodzi potargany wilk. Za nim niedźwiedź: – Trzeba się było zapytać, kto jest promotorem!
Kawały o medycynie i lekarzach
- Rozdrażniony mąż mówi do żony: – Rzuciłem papierosy, rzuciłem wódkę, teraz to już chyba kolej na ciebie…
- Środek nocy. Pod rozgwieżdżonym niebem na środku hali stoi bacówka. W pewnym momencie otwierają się drzwi i jak z procy wybiega stamtąd owieczka. W drzwiach staje juhas i dopinając rozporek mówi: – Ach, żebyś ty jeszcze gotować umiała…
Dowcipy logiczne i absurdalne
- Idą sobie dwie zakonnice ulicą i spotykają dwóch metali. Jedna do drugiej ze zgrozą: – Ojej, oni chyba w życiu nie widzieli prysznica! Zakonnice poszły, a metale miedzy sobą: – Ty, co to jest prysznic? – Nie wiem, jestem niewierzący.
- – Popatrz! Ale ekstra babka! – Troje dzieci… – Co ty, ona ma już troje dzieci?! – Nie ona. TY!
Żarty o dzieciach i rodzicielstwie
- W pociągu podróżny zwraca się do współpasażerki: – Czy mogłaby Pani powiedzieć synkowi, żeby przestał mnie przedrzeźniać? – Oczywiście. Jasiu, przestań zachowywać się jak kretyn…
- W przedszkolu Jasiu siedzi na nocniczku i płacze. – Dlaczego płaczesz? – pyta pani wychowawczyni – Bo pani Zosia powiedziała, że jak ktoś nie zrobi kupki to nie pójdzie na spacer. – I co? Nie możesz zrobić… – Ja zrobiłem, ale Wojtek mi ukradł !!!
- Rano wstaje-myje członka… Po sniadaniu-myje członka… Przed wyjsciem do pracy-myje członka… Wracam z pracy myje-członka… Zjem obiad-myje członka… Nogi z dupy powyrywam temu, ktory maluje mi członki na tych drzwiach!!!
- – Mamo, mamo, widziałem Matkę Boską!!! – Mama z niedowierzaniem – jak to synku, gdzie widziałeś? – Na Plebani widziałem – ksiądz ją wypuszczał tylnymi drzwiami i mówił do niej: Matko Boska, żeby cię tylko tu nikt nie zobaczył!
- Stirlitz budzi się koło drugiej i mówi do siebie: – Pierwsza też była dobra…
- W piaskownicy: – Czy może pani powiedzieć synowi, żeby mnie nie udawał? – Jasiu, przestań robić z siebie kretyna…