Poniżej przedstawiono kolekcję żartów podzieloną na kategorie, obejmującą różne rodzaje humoru. Celem jest zapewnienie rozrywki i poprawy nastroju. Każda sekcja zawiera przykłady dowcipów odpowiadających jej tematyce.

Absurdalne historie z życia wzięte

  • W przepełnionym autobusie: – Panie, ja nie jestem kobietą, jestem mnichem w habicie! Po kilku minutach: – I co? Przekonał się pan wreszcie?
  • Ojciec pyta syna: – Co robiliście dziś na matematyce? – Szukaliśmy wspólnego mianownika. – Coś podobnego! Kiedy ja byłem w szkole, też szukaliśmy wspólnego mianownika! Że też nikt go do tej pory nie znalazł…

Suchary, które zawsze bawią

  • Kobieta składa życzenia sławnemu aktorowi: – Sławy panu nie życzę bo pan ma, pieniędzy panu nie życzę bo pan ma, zdrowia panu nie życzę bo pan ma, no to życzę panu żeby pana żona nie zdradzała.
  • Wychodzi baca przed chałupę, przeciąga się i wola: – Jaki piękny dzionek! A echo z przyzwyczajenia: – … Mać, mać, mać…!

Humor sytuacyjny z pracy

  • Spotykają się dwaj koledzy. – Słuchaj stary, wracam wczoraj do domu, otwieram szafę, a tam goły facet! – Zdarza się tak w małżeństwach… – Ale ja nie jestem żonaty!
  • Jaka ta technika jest niedoskonała. Człowiekowi, żeby dojść do siebie, potrzeba dwóch palców, a komputerowi ? trzech.

Żarty o zwierzętach i ich przygodach

  • Przychodzi baba do lekarza: – Panie doktorze, dzwoni mi w uszach! Co mam robić? – Przede wszystkim: nie otwierać.
  • Syn zrobił wreszcie prawo jazdy i prosi ojca o pożyczenie samochodu. Ojciec ostro: – Popraw oceny w szkole, przeczytaj Biblię i zetnij włosy, to wrócimy do tematu. Po miesiącu chłopak przychodzi do ojca i mówi: – Poprawiłem stopnie, a Biblię znam już prawie na pamięć. Pożycz samochód! – A włosy? – Ale tato! W Biblii wszyscy: Samson, Mojżesz, nawet Jezus mieli długie włosy! – O, widzisz, synku! I chodzili na piechotę…

Kawały o relacjach międzyludzkich

  • Teściowa przyjeżdża w odwiedziny do zięcia i córki. Drzwi otwiera zięć: – O, mamusia! A mamusia na długo? – Na tak długo synku, aż wam się znudzę. – To mamusia nawet nie wejdzie?
  • Przychodzi baba do lekarza. – Panie doktorze, nikt nie traktuje mnie poważnie. – Żartuje pani!!!?

Dowcipy z motywem podróży

  • – Panie dyrektorze, czy mógłbym otrzymać dzień urlopu, by pomoc teściowej przy przeprowadzce? – Wykluczone! – Bardzo dziękuję, wiedziałem że mogę na pana liczyć…
  • Stirlitz wszedł do kawiarni Elefant. – To Stirlitz. Zaraz będzie zadyma – powiedział jeden z siedzących przy stole. Stirlitz wypił kawę i wyszedł. – Nie – odpowiedział drugi. – To nie on. – Jak to nie!? To Stirlitz!!! – krzyknął trzeci. Zaczęła się zadyma.

Humor dla miłośników nauki

  • Lekarz pokłócił się strasznie przy śniadaniu z żoną: – Ty też nie jesteś taka dobra w łóżku! – wykrzyczał i wybiegł do pracy. Później tego ranka stwierdza, że powinien to naprawić i dzwoni do domu: – Czemu tak długo nie odbierałaś? – Byłam w łóżku. – Co robisz tak późno w łóżku? – Zasięgam drugiej opinii.
  • Przychodzi baba do lekarza: – Panie doktorze, mój problem to za duże potrzeby seksualne… – To niech pani wyjdzie za mąż. – Mam już męża. – To niech pani znajdzie sobie kochanka. – Już mam. – To niech pani weźmie drugiego. – Mam drugiego, i jeszcze innych trzech. – Hmmm, wydaje mi się, że pani jest rzeczywiście chora. – Panie doktorze, niech mi pan to da na piśmie, bo mąż mówi, że jestem k*.*a!

Zaskakujące riposty i dialogi

  • Apostołowie grali w kości. Piotr cały czas wygrywa. Dosiadł się do nich Jezus. Rzucił Piotr i wypadły same szóstki i rzucił Jezus i wypadły same siódemki. Rzekł Piotr: – Panie tylko bez cudów, albowiem gramy na pieniądze.
  • – Co mówi kabel do kabla? – „Bądźmy w kontakcie”.

Krótkie anegdoty o codziennych problemach

  • – Ale nasz dyrektor jest wściekły! Mówią że zwolni pół zakładu. – Spokojnie, nas to nie dotyczy. Pokłócił się z żoną, więc zwalnia jej krewnych.
  • Fąfara mówi do znajomego: – Po operacji lekarz powiedział, że żona powinna mieć wycięte migdałki gdy była dzieckiem. Wobec tego rachunek za operację przesyłam teściowej.
  • – Baco, co robicie? – Uwozom! – Na co? – Cobyk nie spod!
  • – Ożeniłeś się i sam sobie guziki do płaszcza przyszywasz? – A skąd! To nie mój, to żony…
  • Cztery katoliczki piją kawę. Pierwsza mówi: – Mój syn jest księdzem. Kiedy wchodzi do pokoju, ludzie mówią: "Ojcze". Druga mówi: – Mój syn jest biskupem, kiedy wchodzi do pokoju, ludzie mówią: "Wasza miłość". Trzecia na to: – Mój syn jest kardynałem, kiedy wchodzi do pokoju, ludzie mówią: "Wasza ekscelencjo". Ponieważ czwarta w milczeniu sączy kawę, delikatnie ją zachęcają: – No…? – Mój syn jest wspaniale umięśnionym tancerzem. Kiedy wychodzi na scenę, kobiety wołają: "O mój Boże!"
  • – Tato dlaczego pies sąsiadów już nie szczeka? – Nie pyskuj smarkaczu, tylko jedz kotlety!
  • – Jasiu, zachowujesz się jak prosię! – strofuje mama Jasia za zachowanie przy stole – wiesz, co to prosię? – Tak mamusiu – dziecko maciory.
  • Co to jest: duże, czerwone i jak wchodzi, to aż miło? – Święty Mikołaj!
  • Jak się nazywa najnowszy gaz szlachetny? – Dwupierdzian kapustny.
  • Przychodzi baba do lekarza i już od progu skacze: – Co się stało – pyta doktor. – Mówiłam, że sprężynka jest za długa – odpowiada baba.

By admin

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *